środa, 19 czerwca 2013

Prolog


-Poczekaj-krzyknął ktoś za mną. Odwróciłam się zaskoczona.
-Tak?
-Nie powinnaś tego robić-rzucił nagle wysoki brunet. Zaśmiałam się cicho.
-Czemu? To nic takiego, czego bym nie spróbowała-puściłam mu oczko.
-No właśnie ,daj dziewczynie porządnie się rozluźnić-wtrącił się do rozmowy Marcus, mój chłopak. Wzruszyłam ramionami i wstrzyknęłam sobie zawartość do żyły ,która znajdowała się w strzykawce.
-Widzisz? -mruknełam-to słabe gówno.
-Moja dziewczyna-szepnął mi do ucha Marc i odwrócił się w stronę bruneta ,który stał patrząc na nas z niedowierzaniem.-Czego się gapisz? Zjeżdzaj!-warknął. Zachichotałam i cmoknęłam go w policzek.
-Zaraz wracam rzucił mój chłopak i poszedł do kuchni. Rozejrzałam się po salonie. Ludzie tańczyli ,przytulali i miziali się w kontach. Z głośników , wypływała muzyka. Usiadłam się na kanapie i poczułam ,że narkotyki zaczynają działać. Poczułam się senna. Inna niż jestem, taka pusta, bez problemów. Ostatnią rzeczą jaką zrobiłam było zaśnięcie ,słysząc swoje imię wołane przez Marcusa.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

No więc jest Prolog. Każdy kto chcę być informowana o rozdziałach , zostawia link lub nazwę do tt w komentarzu. Dziękuje 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz